Spokojnie szłaś do swojej pracy . Pracowałaś w domu Harrego z One Direction jako pomoc domowa. Jak co dzień otworzył ci drzwi twój szef ale był w niekompletnym stroju bo był w bokserkach.
- O (t.i) wejdź chodź-zapraszał cię do środka Harry
-Czemu jestes w bokserkach ,własnie wstałes ?-zapytałaś
-Nie do końca-i nagle prtzerwało wam rozmowę krzyk z sypialni
-Hazaa no chodź ja czekam, zostawiłes mnie tu taką rozpaloną.., chodź do mnie mrrrrr....-usłyszałaś
.Spojrzałaś się na niego a on się zaczerwienił poszedł do sypialni nic nie słyszałąś .Jakaś blondyna wyleciała z pokoju Hazzy i pobiegła w kocu do łazienki.Po 5 minutach wyszła ubrana i pocałowała twojego szefa w policzek .Wyszła.
-To moja dziewczyna Taylor-powiedział ii...
-Spoko nie musisz się tłumaczyć jesteś dorosły-powiedziałaś z powagą ale na prawde bolało cię .
Poszłaś do kuchni i zaczęłaś coś kroić
-Co robisz?? -zapytł Hazz
-Śniadanie no wiesz skoro po nocy ruchu to musisz być głodny
-Jak ty mnie znasz
Pokroiłaś mozzarellę ,pomidory,oregano i polałaś oliwą .Podałaś głodnemu Hazzowi śniadanie.
-Mmmm... jak zwykle pyszne .
-Dzięki idź sie ubrać i pojedziesz ze mną po zakupy bo nie wiem co kupić.
Poszedł się ubrać i poszliście do samochodu.
Pojechaliscie do reala poszłas robic zakupy ale ujżałas Hazza przy dziale z prezerwatywami.
Zobaczył,ze na niego patrzysz i się uśmiechnął.Pomyślałas sobie,,Pewnie znowu będzię pukał tą dziunie''.Po chwili Poszedł do koszyka i wrzucił gumki do koszyka.Zapłaciliście i pojechgaliście do domu Harrego.Zaczęłaś robić obiad . Tak jakoś ci czas zleciał że była już 21.
-Musze juz jechać możesz mnie odwieść?
-Pewnie.
Podałaś Harremu twój adres ale zamiast tego zawiózł cie do domku na plaże.
-Eeeee,gdzie jestesmy?-zapytałaś
-W naszym raju...
Powiedział i zaczął cię załowac poo szyi w wieku 19 straciłaś dziewicto z twoim szefem .
Ale rano...
piątek, 6 września 2013
niedziela, 1 września 2013
Imagin z Niallerem♥
Niedawno obchodziłaś 19 urodziny.Z tej okazji wyprawiono ci super przyjęcie na którym nie mogło zabraknąć twojego chłopaka i jego przyjaciół z zespołu.Twoim chłopakiem był słodki Irlandczyk Niall Horan.Byłaś z nim najszczęśliwsza na świecie ,mieliście takie same zainteresowania ale jedno was różniło uwielbiałaś szybka jazde na motorze .Niall był temu przeciwny ale chciał żebyś była szczęśliwa więc postanowił kupić ci motor. Gdy ci go pokazał rzuciłaś mu się na szyje .Zobaczyłaś piękna maszynę.
Po imprezie wróciłaś kompletnie pijana ale chciałaś wypróbować swój prezent.Niall ci obiecał ,że wybierzecie się na przejażdżkę razem bo zrobił sobie prawo jazdy na motor.
Po tygodniu Niall przyszedł do ciebie na powitanie pocałowałaś go w policzek.
-Gotowa na przejażdżkę?-zapytał
-Z tobą zawsze-odpowiedziałaś.
Poszłaś po motor do garażu Nialler prowadził więc usiadłaś z tyłu i mocno go objęłaś w pasie
-Trzymaj się księżniczko-powiedział
-Nie puszczę cię nigdy.
Wyjechaliście kilkadziesiąt kilometrów za wami Nialler powiedział
-Weź mój kask i o nic nie pytaj.
Wykonałaś posłusznie polecenie.
-Proszę cię pocałuj mnie i powiedz,że mnie kochasz
Zdziwiło cie to ale pocałowałas go i powiedziałaś
-Kocham cię i zawszę będę cię kochała
-Ja ciebie tez księżniczko pamietaj o tym.
Po kilku godzinach obudziłaś się w szpitalu.
-Co się stało co ja tu robię?
-Był wypadek coś się stało z motorem i..-mówił lekarz ale mu przerwałaś
-A gdzie jest Niall ?
-Przykro mi ... on ...-mówił lekarz i znacząco spuścił głowe wybuchłaś płaczem nie wiedziałaś czemu on? Czemu twój ukochany musiał zginąć.Po 2 dniach wypisano cię do domu przyjechał bo ciebie Liam i odwiózł do domu chciał z tobą zostać ale chciałaś być sama i pojechał do domu.
Włączyłaś wiadomości i mówili tam o wypadku młodej pary a motorze ,ze nie żyje jedna osoba prowadząca pojazd i że prawdobodobnie w połowie drogi zorętował się ,że nie działaja hamulce i chcąc chronić swoja ukochaną oddał jej swój kask.
Niall zginął bo chciał cię chronić i zginął.Po raz kolejny wybuchłaś płaczem i położyłas się spać.Byłas cała zalana łzami ale ktoć zaczął cie budzić
-(t.i) wstawaj kochanie obudź się
Otworzyłaś oczy
-Niall ty zyjesz myślałam ,że zginąłęś w wypadku na motorze-powiedziałaś i rzuciłaś się chłopakowi na szyje obsypując go pocałunkami.
-Żyje żyje nie opuściłbym cię nigdy chyba że umierając razem z tobą.
To był tylko sen Niall żył i nigdy nie dostałaś motoru na urodziny od tego momentu kochasz go jeszcze mocniej i planujecie wziąść ślub.
Koniec
Subskrybuj:
Posty (Atom)


